Pudełko na prezent czy przybornik?

Pudełko na prezent czy przybornik?


Lubię obdarowywać bliskich, znajomych czy przyjaciół prezentami hand made.
 
pudełko na prezent, box na prezent, pudełko hand made


 
Najczęściej są to własnoręcznie zrobione kartki i albumy na zdjęcia.
Nie każdy jednak takie prezenty lubi albo chcemy podarować w prezencie coś klasycznego, np.perfumy. 
Warto wtedy taki prezent efektownie i oryginalnie zapakować.
Z taką intencją przygotowałam pudełko na prezent dla mojej przyjaciółki.

 

Zwykłe kartonowe pudełko postanowiłam więc okleić dekoracyjnymi motywami.

pudełko na prezent hand made

W trakcie zabawy z papierem zastanawiałam się jak takie pudełko można wykorzystać później, żeby nie trafiło w kąt lub do kosza. 
Szkoda byłoby bowiem mojej pracy i kłóciłoby się to z moim zamiłowaniem do recyklingu.
I tym sposobem wpadłam na to, jak nadać mu nową rolę.
Wystarczyło tylko wieczko pudełka wepchnąć do jego środka.
Pudełko na prezent zamieniło się w przybornik  na biurko i może służyć obdarowanemu jeszcze przez długi czas, przypominając mu miłe chwile.



Lubię takie proste pomysły, które znienacka wpadają do mojej głowy.

Podobają się Wam takie prezenty, które posiadają drugie życie :-)
Wiosna, ach to ty

Wiosna, ach to ty


Po długiej zimie, przyszła wiosna jak marzenie.
Jest tak ciepło, że niejedno lato mogłoby się zawstydzić.
Nic dziwnego więc, że każdą wolną chwilę spędzam
na mojej działce.

Długo nie mogłam tam nic robić ze względu na pogodę, zamarzniętą ziemię i zrozumiałą przez to niechęć.
Kiedy tylko się zrobiło cieplej, ruszyliśmy pełną parą. 
Pan Ogrodnik zajął się ścinaniem starych drzew, Pani Ogrodniczka sprzątaniem i planowaniem upraw:-)

  
Przyznam, że to planowanie jest najprzyjemniejszą częścią roboty:-)
Z rozrzewnieniem wracam do wspomnień z ogrodu  mojego dzieciństwa i roślin jakie tam hodowała moja Mama. 
I na pewno nie wszystkie uda mi się posadzić w tym sezonie,  bo priorytetem stało się niestety uporządkowanie przestrzeni, ale już długa kwiatowa lista powstała. 
Na razie zapisuję je sobie w zeszycie, ale jak mnie znacie, to na pewno za chwilę wykleję sobie kalendarz/planner ogrodnika :-)

Tym czasem cieszę się z pierwszych efektów mojej jesiennej pracy
 krokusy, wiosenne kwiaty

fiołki
 
 i kupuję kwiaty, które wysadzam na działkę.
stokrotki, żonkile

oraz z wielką radością patrzę na każdy pojawiający się pączek.



Cieszcie się z uroków wiosny i korzystajcie ze spacerów, zapachów i widoków. 
Dla mnie to najpiękniejsza pora roku.
Do następnego razu...
Pisanki wielkanocne - pomysły

Pisanki wielkanocne - pomysły


Dziś Wielki Piątek. 
Czas, żeby się wyciszyć i zacząć nastrajać świątecznie.
Dla mnie to dzień, w którym staram się wytonować wszelkie zbędne emocje i nie ulegać przedświątecznej bieganinie.
Porządki zrobione, zakupy również. Pozostało trochę pieczenia i strojenie stołu. 
Aby ułatwić sobie osiągnięcie tego spokoju, jajeczka do koszyczka wielkanocnego, przygotowałam wczoraj.

Jeśli ta przyjemność jest jeszcze przed Wami, to może skorzystacie z mojej inspiracji.

 PASTELOWE PISANKI

pisanki pastelowe, pisanki wielkanocne

Uzyskanie pastelowych pisanek  jest niezwykle łatwe.

Przyzwyczailiśmy się trzymać jajka w barwniku, zgodnie z przepisem producenta. Uzyskujemy wtedy mocne, nasycone kolory.

Wystarczy jednak umeścić jajko w barwiącym preparacie na krótką chwilę. Dosłownie liczoną

w sekundach. Aby na bieżąco kontrolować nasycenie, jajko zanurzam ułożone na łyżce i obracam kilka razy w barwniku.

W zależności od tego, jak długo je tam utrzymamy, nasycenie pastelu będzie wzrastać. Można uzyskać w ten sposób piękne pastelowe pisanki w różnych tonacjach jednego koloru.

 

Należy również pamiętać o mieszaniu kolorów.

pastelowe pisanki, pisanki wielkanocne

Żywą zieleń uzyskałam poprzez dodanie odrobimy żółtego barwnika do koloru zielonego. Mój ulubiony miętowy, to kombinacja zieleni i kropli niebieskiego barwnika.

 

 

 

CZARNO BIAŁE PISANKI, W STYLU SKANDYNAWSKIM 


Polubiłam sie bardzo ze stylem skandynawskim. A nawet, o dziwo z kolorem czarnym.

Mój tegoroczny koszyczek wielkanocny jest więc kompilacją moich upodobań.

Nie mogło w nim zabraknąć również popularnych

skandynawskich pisanek z motywami graficznymi.

pisanki czarno białe, pisanki skandynawskie, pisanki w stylu skandynawskim

Wzory na jajkach zostały wykonane pisakiem pernamentnym. Można wykorzystac do tego zwykły marker. 

Należy tylko uważniej i wolniej nanosić wzory, aby go nie rozmazać. 



Na koniec chciałabym życzyć

 Wam pogodnego nastroju

 i świątecznego ducha przy Waszych stołach.

 

Radosnego Alleluja!

 

 

Babeczki wielkanocne

Babeczki wielkanocne


Przygotowań przedświątecznych nastał czas :-)
To ostatni moment na robienie zakupów, sporządzanie listy potraw czy może gorączkowe poszukiwanie przepisów.
Ja przezornie stosuję w tym roku sprawdzony jadłospis z roku ubiegłego.  Przećwiczone i lubiane potrawy, sprawią że nic nie ma prawa się nie udać. 
Zapobiegawczo wcześniej wypróbowałam dwa przepisy na babeczki wielkanocne, które trafią do koszyczka i będą ozdobą świątecznego stołu.  
Pomyślałam więc, ze podzielę się nimi z Wami, żeby ułatwić Wam  przedświąteczne przygotowania.

1.Babeczki z ajerkoniakiem.

babeczki wielkanocne-babeczki z ajerkoniakiem-babeczki do koszyczka

Przepis jest znaleziony w sieci i lekko przeze mnie zmieniony.

 

Składniki: 

- 100 gram masła,

- 140 gram mąki,

- 50 gram cukru,

- 1 jajko i 1 żółtko,

- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia,

- 1/4 łyżeczki sody,

- 100 ml ajerkoniaku,

- szczypta soli.

 

Ucieramy masło z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajka, następnie ajerkoniak. Do wymieszanej masy stopniowo wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą.

Foremki wypełniamy do 2/3 wysokości. Pieczemy w 170 stopniach przez 20 minut.

Posypujemy cukrem pudrem lub polewamy dowolną polewą.

Smak ajerkoniaku jest słabo wyczuwalny.

Można więc wzmocnić smak przygotowując polewę ze 100 gram cukru pudru i 2 łyżeczek ajerkoniaku. 

Babeczki wielkanocne- babeczki do koszyczka- babeczki z ajerkonakiem

Z podanej porcji wyszło 7 babeczek, według wielkości jak na zdjęciu poniżej. 

Z powodu braku większej ilości foremek, użyłam ceramicznych kokilek.  



II. Babeczki Millefleur.


Podczas ostatnich zakupów w TK Maxx, trafiłam na silionowe foremki, na które polowałam już od dawna. 

Szczęśliwie udało się je nabyć, łącznie z przepisem, który był załączony w środku opakowania.


Babeczki wielkanocne, pomaranczowe babeczki,babeczki do koszyczka

Babeczki są o smaku pomarańczy i może bardziej pasują na Boże Narodzenie, ale ich kształt na pewno będzie również piękną ozdobą wielkanocnego koszyczka.

 

Składniki:

- 1 pomarańcza (umyta i sparzona, ścieramy skórkę, a z miąższu wyciskamy sok),

- 135 gram masła,

- 80 gram cukru,

- 3 jajka,

- 180 gram mąki,

- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

- szczypta soli.

 

Ucieramy masło z cukrem na puszystą masę, dodajemy jajka, sok z pomarańczy i skórkę.

Partiami dosypujemy mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia oraz szczyptą soli.

Napełniamy foremki do 2/3 wysokości. Pieczemy 15-20 minut w temperaturze 200 stopni. 

Studzimy babeczki w piekarniku (ciasto może mieć jeszcze lekko płyną formę).

Babeczki do koszyczka, babeczki wielkanocne, babeczki millefleur, babeczki pomaranczowe

Z podanej porcji wyszło 8 babeczek (6 z formy oraz dodatkowo dwie malutkie z foremek kupionych ostatnio w Lidlu).

Zachęcam Was do upieczenia zaprezentowanych tu babeczek wielkanocnych, bo nie dość że ładnie wyglądają, to i pysznie smakują.


A jakie specjały Wy przygotowujecie na świąteczny stół ?


 

Modne kwiaty doniczkowe

Modne kwiaty doniczkowe


Bez wątpienia, najpopularniejszym obecnie trendem we wnętrzach są wszelkiego rodzaju motywy botaniczne.
Elementy kwiatów, liści, egzotycznych owoców, królują na tapetach, ceramice, tekstyliach czy artykułach papierniczych.
Sama uległam tej fascynacji, co znalazło swój wyraz w ostatnim plannerze, który wypełniam właśnie
botanicznymi motywami.


Rośliny towarzyszą nam przez całe życie i pełnią w nim ogromną rolę, wiec nic dziwnego, że zasługują na szczególną uwagę. 
I to nie tylko na talerzu, jako pożywienie:-)
To chyba najbardziej naturalny, pasujący do każdego stylu i wnętrza, element wyposażenia naszych domostw.
Choć może nie każdy będzie dobrze czuł się w pościeli udekorowanej dużymi liśćmi palmy, ale zdecydowana większość z nas lubi mieć w domu jakąś roślinkę.
A jeśli będzie to modny kwiat doniczkowy, to  uczyni nasze wnętrze jeszcze bardziej wyjątkowym.



I. MONSTERA 

 

To jest, bez cienia wątpliwości aktualna królowa modnych wnętrz.

  monstera, modny kwiat doniczkowy

Moja monstera okazała się tak wdzięcznym w uprawie egzemplarzem, że przeraża mnie już swoim monstrualnym rozmiarem. 
Postawiona została na przeciwko okna i w okresie zimowym nie była zbyt dobrze oświetlona, ale przybyło jej kilka liści. Nie jest to zwyczajne, bo w tym okresie  rośliny raczej śpią.
Co więc pobudziło ją tak do życia? 
Obok niej, przy moim kanapowym kąciku czytelniczym stoi wysoka lampa, używana codziennie przez kilka godzin.
Na zdjęciu widać jak monstera wyciągnęła się z lewą stronę. Najwyraźniej polubiły się z żarówką ledową:-) 


II. PILEA (PIENIĄŻEK)


To jest obecnie druga, najbardziej popularna roślina w modnych wnętrzach. 
Trudno dostępna, pożądana i trochę kapryśna. 
Moją przestawiam z miejsca na miejsce, bo przybywa jej mało liści, są one niewielkie, a dolne na dodatek odpadają.
Rozmnaża się ją tylko z bocznych przyrostów, które jeszcze się nie pojawiły.



III. PATYCZAK (RHIPSALIS)


Postanowiłam o nim napisać, bo nie jest może zbyt topową rośliną, ale najłatwiejszą w uprawie jaką znam.
Widać to na załączonym obrazku :-)

patyczak, roslina doniczkowa,

Kiedy będzie miał dostęp do dużej ilości światła, gałązki staną się cienkie i długie. 
W półcieniu staną się grubsze i będą przypominały sukulenta.


IV. ALOES

Ten okaz kupiony został w Ikea wraz z wysoką doniczką. Kiedy po jakimś czasie wyjęłam go z niej, boczne pędy stały się tak liczne i grube, że roślina obecnie wypada mi z doniczki i domaga się rozsadzenia. Zastanawiam się też nad jego leczniczym wykorzystaniem.

Może macie jakieś propozycje?

aloes-kwiat doniczkowy-modny kwiat-kwiat

 

Ciekawa jestem jakimi okazami Wy możecie się pochwalić :-)


Botaniczny planer

Botaniczny planer


Dla mnie zima już się skończyła, tak samo jak mój 
zimowy planer
który został już zapisany do 
ostatniej karteczki.

Nastała więc pora na kalendarz/ notes w wiosennej odsłonie.


botaniczny planer, planer mint
Znów przydały mi się moje zapasy, które dla mnie samej są czasem niespodzianką :-)
W przepastnej szufladzie, odnalazłam tym razem zeszyt z dekoracjami w klimacie nadchodzących świąt.
Króliczki czy to zajączki, zdobią nie tylko okładkę, ale i wnętrze planera.


A że nadchodzi już wielkimi krokami wiosna i tęsknię ogromnie za kontaktem z naturą, 
do jego ozdobienia wykorzystuję botaniczne dodatki, których zgromadziłam trochę w ostatnim czasie. 



Wiosenny nastrój oplótł mnie już na całego i nie chce puścić:-)


Poza tym nie mogę doczekać się już cieplejszych dni, żeby realizować moje
ogrodowe wyzwanie

inspiracje.

botaniczny planer

A jakie Wy macie plany na wiosnę?
Moc kolorów - mint

Moc kolorów - mint


Natura wokół mnie oszalała.
Piszę do Was te słowa, kiedy za oknem pada śnieg.
Wczoraj o tej porze wyrwałam się na krótko z biura i w rozpiętym płaszczu, z rozwianym włosem i uśmiechem,  wędrowałam ulicami miasta załatwić służbową sprawę.
Dziś będę wracała do domu z katurem na głowie :-)


Jak żyć? Pytam i sama sobie odpowiadam - po swojemu. 
Otaczać się tym, co sprawia nam radość lub wpływa pozytywnie na samopoczucie.
Tym bez wątpienia jest kolor.

Koloroterpia (chromoterapia) to tani, dostępny i niekonwencjonalny sposób na poprawę nastroju i podniesienie jakości życia.

Dla mnie wesołe  życie przybiera   barwę mint
 
Jojo Moyes , Razem będzie lepiej



Kolor mint opanował w takim stopniu moją prywatną przestrzeń, że instynktownie dokonuję większości wyborów i zakupów.
Mam go dużo we wnętrzarskich dodatkach, trochę w ubraniach i biżuterii, a całe mnóstwo w materiałach do mojego hobby.

  notes mint, art journal, bujo
Papiery, notesy, taśmy, naklejki, wstążeczki... 
w kolorze mint opanowały mój kreatywny warsztat.
Upodobanie do tego koloru znają też moi najbliźsi, więc nawet prezenty opakowane muszą być w stosowny kolorystycznie papier:-)




Nawet książki z ulubioną barwą na okładce, czyta się jakby lepiej :-)


Na instagramie prowadzę również specjalny profil, dedykowany mojej kolorysycznej pasji.
Serdecznie zapraszam tam Was zapraszam, jeśli jeszcze mnie nie odnaleźliście.

madam_minty 



Drugi kolor, który sobie również umiłowałam za przyczyną ostatnich świąt Bożego Narodzenia, to czerwony. Tak dobrze mi z tą nutą, że pozostała ze mną na moim drugim profilu instagramowym, tym razem tym blogowym.
worldbyholly


Na bieżąco zdjęcia z niego możecie śledzić, pod każdym moim postem, na tej stronie w stopce bloga.
W ostatnim czasie prezentuję tam na bieżąco moje ulubione przeczytane książki, z kroplą czerwieni oczywiście :-)

 

A jakie kolory, barwy są Waszymi ulubionymi?
Pozytywnik

Pozytywnik


Mam już serdeczne dość tej zimy.

I nie mam nic konkretnie przeciw tej porze roku, jako takiej. 

W takim żyjemy klimacie, a równowaga w przyrodzie została ustalona daleko poza moją wiedzą i wolą, więc się z tym godzę.
Jednak, jeśli jest grudzień i styczeń, to wtedy pownien być mróz i śnieg, bo wtedy to ma sens i składa się wraz z wczesnym zmrokiem na prawdziwy zimowy krajobraz.
Teraz kiedy dzień jest dłuższy, świeci dużo słońca, a rośliny zaczęły wypuszczać pąki, pora już na przedwiośnie.


Męczy mnie więc niedotlenienie, brak wycieczek i dłuższych spacerów.

Wiem, że powinno wychodzić się na spacery, bez względu na pogodę, ale komu się  chce i co to za przyjemność :-) 

To moje marudzenie jest takie przekorne i wplata się w ogólny nurt panujący na blogach czy mediach społecznościowych, że wszyscy wypatrują już wiosny.
Jesteśmy pewnie zmęczeni ponad czteromiesięcznym okresem niskich temperatur, mroku i opadów. Stąd ten marudny nastrój.

Aby podładować baterie i nastroić się bardziej optymistycznie wbrew aurze, wykleiłam sobie pozytywnik


pozytywnik, pozytywny kalendarz, wiosenny kalnedarz

Ulubione barwy, radosne hasła i pogodny wygląd, wpływają pozytywnie na moje sampopoczucie.
Przyjemnie jest zerknąć na taki optymistyczny kalendarz w przerwie od pracy. 
Myśli od razu stają się bardziej radosne.
 
poztywynik, wiosenny kalendarz

Mój pozytywnik powstał na bazie starego kalendarza biurkowego. Pozbyłam się nieaktualnych kartek, a szkielet kalendarza okeiłam papierami i optymistycznymi hasłami.
 

Kiedy na niego patrzę, to oczekiwanie na wiosnę nie wydaje się już takie męczące :-)


 poztywny kalendarz, pozytywnik, wiosenny kalendarz, simple
 

A Wy jak poprawiacie sobie zimowy nastrój?

 
Czytam bo lubię

Czytam bo lubię


Czytanie jest moją pasją, która trwa najdłużej.
Nauczyłam się płynnie czytać, zanim poszłam do "zerówki" w szkole i miałam już przerobiony cały elementarz.
Byłam dzieckiem zamkniętym i nieśmiałym. Moją potrzebę poznawania świata wypełniały właśnie książki. 


To w najwcześniejszym okresie mojego życia przeczytałam najwięcej klasyki oraz opasłych tomów literatury angielskiej i francuskiej. Dzięki temu, dziś jestem na takim etapie w życiu, że
czytam bo lubię.

  potega kiedy sekrety piekna poradniki
Różnica polega tylko na ilości i różnorodności gatunków. Współczesny rynek wydawniczy jest bogaty i kolorowy.
Stąd w mojej biblioteczce dużo różnego rodzaju poradników z zakresu ogrodnictwa, mody czy rozwoju osobistego.



Bardzo lubię również czytać biografie i to niekoniecznie powszechnie znanych postaci.
Tak jak np. Antoni Cierplikowski, który w swojej epoce uchodził za najsławniejszego fryzjera. 

 

Czesał m. inn. takie gwiazdy jak Greata Garbo, Josephine Baker czy Coco Chanel.
To przykład kolejnego Polaka, który pomimo trudnego dzieciństwa, zrobił oszałamiającą karierę za granicą.
Tu przeczytacie o królu makijażu Maxie Factorze


Nie stronię również od literatury kobiecej, ale zdecydowanie są to pozycje zagranicznych autorek.
Tak jest właśnie z Jojo Moyes.
Autorka, podobnie jak mój ulubiony Stephen King, trafiła na listę bestsellerów New York Timesa, z trzema tytułami jednocześnie.
Ja do tej pory z przyjemnością przeczytałam dwie pozycje tej autorki.
 
 


Wyjątkowo spodobała mi się ta druga: "Dziewczyna, którą kochałeś".
Kiedy dobiegłam ( dosłownie) niecierpliwie  do końca, żałowałam że ta przygoda się zakończyła.

O czym zatem jest powieść? Krótko - o sile miłości.
Niby brzmi trywialnie, ale historia jest bardzo ciekawie skonstrułowana i osadzona w dwóch przestrzeniach czasowych.
Losy dwóch, żyjących w różnych czasach kobiet, zostają powikłane i w finale połączone poprzez jeden przedmiot.  


Dziś krótko o moich czytelniczej pasji
Ulubionych książek mam tyle, że musiałabym zamienić tego bloga w bibliotekę :-) 



Macie swoją ulubioną kategorię książek?
A może polecicie swoją ulubioną lekturę? 



Za co lubię luty

Za co lubię luty


Lubię ten miesiąc bardzo, wbrew opinii z jaką się spotkałam, że jest okropny. 
Składam to na karb tego, że jest to ostatni miesiąc zimowy i wszyscy już są zmęczeni tą porą roku.
I choć często bywa kapryśny, mroźny, z wielkimi roztopami, to w tym roku jest wyjątkowy. 
Utrzymuje się co prawda temperatura w okolicy zera stopni, ale jest dużo słońca, trochę śniegu, a co najważniejsze powietrze stało się już jakieś inne. 
A do tego panuje dłuższy dzień. Zmierzch zapada dopiero ok. godziny 17-tej. 

Za co jeszcze lubię luty?

1. Walentynki?

Dekoracja na walentynki
 
Postawiłam znak zapytania celowo, bo nie o same Walentynki mi chodzi.
Do tego święta mam stosunek ambiwalentny ( nie mylić z Walentym :-) Czyli lubię je i nie. A może raczej są mi obojętne. 
Ale, że przypadają na dzień przed moimi urodzinami, to zyskują na znaczeniu. Przyjemnie jest bowiem dostawać dwa dni z rzędu kwiaty i czekoladki, a do tego jakiś prezent :-)

I jest okazja, żeby poczynić nową dekorację, bo świąteczne już schowane, a wiosenne trochę jeszcze nie na czasie.

Po  świątecznym mobilu 
pozostały mi pompony, więc pobielona gałązka zyskała nową odsłonę.

   Dekoracja na Walentyki - mobil - dekoracja walentynkowa


2. Przebiśniegi 

przebisniegi-sniezyczki-pierwsze wiosenne kwiaty
  
Pojawiają się pierwsze kwiaty, które darze ogromną miłością i sentymentem. 
Kojarzą mi się z dzieciństwem, domem i rodziną. 
Pod domem, w którym obecnie mieszkam, rosną właśnie te pochodzące z lasu dziecięcych wspomnień (psss i cicho sza :-).

 Zamieszkały też w lutowym planerze.




A Wy lubicie luty i  Walentynki? 
Celebrujecie ten miesiąc?
 
Co zapisywać w planerze, notesie ?

Co zapisywać w planerze, notesie ?



Odkąd używam mojego planera hand made, nie wyobrażam sobie już innego sposobu zapisywania różnych spraw do załatwienia, stron internetowych, pomysłów czy informacji do wykorzystania na później.
Planer hand made

Dlatego im bardziej tym się bawię, tym więcej powstaje różnych tematycznie stron.
Było już ćwiczenie pisania, czyli

hand lettering i próby rysowania.

Rozwijam się w tym temacie, więc w moim aktualnym, jeszcze zimowym planerze, doszły nowe strony:

1. SHOPPING LIST CZYLI LISTA ZAKUPÓW.


shopping list - lista zakupów


To nie jest taka zwykła, codzienna lista zakupów, ale planowane, niezbędne elementy wyposażenia domu. Jak na przykład lampy do przedpokoju, bo ileż czasu mogą wisieć gołe żarówki?
No i te całkiem zbędne, czyli kolejne przydasie do tworzenia kartek czy albumów.
Zbędne, bo niezmierzone zapasy tkwią jeszcze w szufladach:-)



2. CREATIVE LIST CZYLI KREATYWNE POMYSŁY. 



creative list-kreatywne pomysly
Tutaj zapisałam do kogo wysłać kartki na święta, czy jakie prezenty hand made wykonać na najbliższe urodziny bądź imieniny.


3. DIETA.

plan diety


Po dłuższym okresie przerwy, powracam do mojej diety.
Dieta cud

Poprzednio utrwaliłam sobie zdrowe nawyki, ale pofolgowałam później ze słodyczami.
I teraz wracam znów na właściwe tory, zapisując sobie wszystkie posiłki w ciągu dnia, żeby wyciągać z tego odpowiednie wnioski.



4. PLAN POSTÓW I LISTA PRZECZYTANYCH KSIĄŻEK.




Plan w przypadku postów, to zbyt dużo powiedziane. Są to raczej pomysły na posty, bez wskazywania kiedy powstaną, bo nadal jestem na etapie ich spontanicznego planowania.

Lista przeczytanych książek, to powrót do lat młodzieńczych, kiedy bawiłam się w Panią Bibliotekarkę i zakładałam moim książkom karty biblioteczne oraz zapisywałam wszystkie przeczytane książki.
Daje mi to również informację, jak dużo czytam i co.
W styczniu to było pięć pozycji, więc uważam, że jest bardzo dobrze w tym temacie :-)


Prowadzicie jakieś swoje tematyczne listy i zapiski?

Mój Instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 world by Holly , Blogger